O mnie


Witam wszystkich miłośników kotów, a w szczególności moich ukochanych birm.
 
Mam na imię Monika, jestem absolwentką Akademii Rolniczej, kierunek Zootechnika. Zwierzaki są moją pasją od najmłodszych lat, nic więc dziwnego, że miałam ogromną chęć ich posiadania w domu. Pierwszym moim wymarzonym zwierzakiem był pies, niestety największym oponentem w zrealizowaniu tego marzenia była mama. Rozpoczęłam usilne starania w przekonywaniu jej do zmiany stanowiska. "Walka" trwała bardzo długo. Zdesperowana, mając 6 lat, podjęłam próbę ucieczki z domu, stosowałam również inne "chwyty. Ja "walczyłam" z mamą, a mama biegała ze mną po psychologach, dzięki którym zostałam szczęśliwą posiadaczka wymarzonego psa. Był to przepiękny i kochany chart angielski whippet o imieniu Otto (niestety już nie żyje, był z nami 16 lat i zawsze będzie w moim sercu i pamięci).
 
Po paru latach odezwała się we mnie żyłka hodowcy. Sprawiało mi ogromną radość obserwowanie zwierzęcych zwyczajów, oswajanie ich, karmienie i pielęgnacja. Kolejno w domu pojawiały się różne zwierzęta, żółw grecki (który jest ze mną od 22 lat), króliki, rybki, papugi, chomiki, tchorzofretka Elmo.
 
O kocie marzyłam długo i to baaaardzo długo, ale niestety w tej kwestii rodzice byli nieugięci. Mama potwornie bała się kotów a tata miał złe doświadczenia z dzieciństwa (kot wszędzie znaczy moczem i wszystko drapie), do tego dochodziła siostra alergiczka. Skończyłam studia, zbliżało się absolutorium i jedynym moim marzeniem było posiadanie kota. Rodzice w końcu się "ugięli" pod moim naciskiem. Zaczęłam poszukiwanie mojego wymarzonego i długo wyczekiwanego kota. Wybór padł na birmę. Wstyd się przyznać, ale podczas poszukiwania malucha, często myliłam na zdjęciach różnych hodowli ragdolla seal mitted i birmana. W końcu 16 sierpnia 2007 roku zagościła u mnie w domu birma, a po dwóch miesiącach ragdoll. Rasy te są zupełnie inne, ale idealnie uzupełniające się. Wszyscy w domu oszaleli na ich punkcie i dalej jest to temat nr jeden w rodzinie.
 
Czuję, że birmy pozostaną ze mną już do późnej starości, one po prostu uzależniają....
Moja hodowla zarejestrowana jest w SMK Żory, należącym do FIFe.

fife felis polonia